FC Barcelona rozgląda się za napastnikiem, który mógłby stać się ważną postacią zespołu na lata. W Katalonii wrócił temat Eli Juniora Kroupiego, jednego z najciekawszych młodych strzelców w Europie. Jego rozwój w Bournemouth nie umknął największym klubom, a sytuacja Roberta Lewandowskiego tylko podkręca transferowe spekulacje.
Barcelona obserwuje Eli Juniora Kroupiego
FC Barcelona od pewnego czasu analizuje rynek napastników. Klub wie, że w najbliższych miesiącach może stanąć przed koniecznością podjęcia ważnej decyzji dotyczącej środka ataku. W tym kontekście ponownie pojawiło się nazwisko Eli Juniora Kroupiego.
Katalończycy znali go już z czasów gry w FC Lorient. Mimo młodego wieku napastnik stał się tam jedną z najważniejszych postaci drużyny. Pomógł klubowi wrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej, zdobył 22 bramki i zakończył sezon jako najlepszy strzelec Ligue 2.
Bournemouth szybko zabezpieczyło wielki talent
Bardzo dobra forma Kroupiego sprawiła, że zainteresowanie nim rosło z tygodnia na tydzień. Najkonkretniejsze okazało się Bournemouth, które już zimą dopięło transfer i zapewniło sobie podpis utalentowanego Francuza.
Do angielskiego klubu napastnik trafił po zakończeniu poprzedniego sezonu. Początkowo musiał zaakceptować rolę rezerwowego, bo pierwszym wyborem w ataku był Evanilson. Sytuacja zmieniła się, gdy Brazylijczyk doznał urazu. Kroupi dostał miejsce w wyjściowym składzie i szybko pokazał, że nie zamierza oddać szansy bez walki.
Liczby 19-latka robią wrażenie
Kroupi ma już na koncie 12 goli w 30 ligowych występach. Jak na 19-letniego zawodnika, który dopiero uczy się realiów Premier League, to wynik bardzo obiecujący.
Jego atutem jest nie tylko skuteczność. Francuz dobrze odnajduje się w polu karnym, potrafi przyspieszyć akcję i nie boi się gry pod presją. To sprawia, że coraz więcej klubów widzi w nim napastnika, którego warto sprowadzić zanim jego cena wzrośnie jeszcze bardziej.
Arsenal, Manchester City i Manchester United też patrzą na Kroupiego
Barcelona nie jest jedynym klubem, który obserwuje rozwój piłkarza Bournemouth. W brytyjskich mediach pojawiały się już informacje o zainteresowaniu Arsenalu oraz Manchesteru City. W grze ma być także Manchester United.
Taka konkurencja oznacza, że ewentualny transfer nie będzie prosty. Bournemouth nie ma powodu, by sprzedawać zawodnika tanio, zwłaszcza że Kroupi szybko udowadnia swoją wartość. Angielski klub może potraktować go jako projekt sportowy na lata albo zażądać kwoty, która odstraszy część chętnych.
Co z przyszłością Roberta Lewandowskiego?
Powrót tematu Kroupiego łączy się z niepewną sytuacją Roberta Lewandowskiego. Kontrakt kapitana reprezentacji Polski wygasa latem, a napastnik nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie przyszłości.
Nieoficjalnie mówi się, że 37-latek może otrzymać oferty z MLS oraz Serie A. Dla Barcelony oznacza to konieczność przygotowania planu awaryjnego. Klub nie może czekać do ostatniej chwili, bo znalezienie napastnika gotowego do gry na wysokim poziomie jest jednym z najtrudniejszych zadań na rynku.
Barcelona szuka napastnika na nowy etap
Kroupi pasuje do profilu zawodnika, którego Barcelona mogłaby rozwijać przez kilka sezonów. Jest młody, skuteczny i ma już doświadczenie w wymagającej lidze. Nie byłby wyłącznie zastępstwem na chwilę, lecz inwestycją w przyszłość.
Największym problemem pozostaną finanse. Jeśli do walki o napastnika ruszą kluby z Premier League, Barcelona będzie musiała działać bardzo precyzyjnie. Katalończycy mogą kusić projektem sportowym i prestiżem, ale przy takiej konkurencji same argumenty piłkarskie mogą nie wystarczyć.
Transfer może zależeć od decyzji Lewandowskiego
Najbliższe tygodnie powinny przynieść więcej odpowiedzi. Barcelona musi wiedzieć, czy Lewandowski zostanie w klubie, czy po sezonie wybierze nowy kierunek. Od tego zależy, jak pilne stanie się sprowadzenie kolejnego napastnika.
Kroupi wyrasta na jedną z ciekawszych opcji, ale zainteresowanie największych klubów sprawia, że sprawa może szybko nabrać tempa. Jeśli Barcelona naprawdę chce wrócić do walki o 19-latka, będzie musiała przygotować konkretny plan, zanim rywale wykonają pierwszy zdecydowany ruch.