Widzew Łódź pokonał Motor Lublin 2:0 i wydostał się ze strefy spadkowej, ale radość przy alei Piłsudskiego szybko przygasła. Lukas Lerager, jeden z najważniejszych piłkarzy zespołu, zdobył pierwszą bramkę w nowych barwach, a później doznał urazu, który może zakończyć jego sezon.
Lukas Lerager strzelił pierwszego gola dla Widzewa
Lukas Lerager trafił do Widzewa zimą z FC Kopenhagi i od razu stał się podstawowym zawodnikiem drużyny. Duńczyk miał wnieść doświadczenie, jakość i spokój w środku pola, a w meczu z Motorem Lublin pokazał, dlaczego klub wiązał z nim duże nadzieje.
W 55. minucie pomocnik wykorzystał podanie Sebastiana Bergiera i zdobył bramkę na 2:0. Było to jego pierwsze trafienie w barwach Widzewa, a zarazem gol, który przypieczętował ważne zwycięstwo w walce o utrzymanie.
Kontuzja Leragera psuje radość po zwycięstwie
Końcówka spotkania przyniosła jednak złe wiadomości. W 85. minucie Lerager opuścił boisko, a w jego miejsce wszedł Lindon Selahi. Po meczu okazało się, że problem może być znacznie poważniejszy, niż początkowo zakładano.
Aleksandar Vuković przyznał, że najpewniej nie będzie mógł już skorzystać z Duńczyka w tym sezonie. Trener podkreślił, że pomocnik rozegrał bardzo dobre spotkanie, ale uraz wygląda niepokojąco.
Widzew traci kluczowego piłkarza w najgorszym momencie
Dla łódzkiego zespołu to poważny cios. Lerager wystąpił dotąd w 11 meczach Widzewa i szybko stał się jednym z liderów drużyny. Jego doświadczenie było szczególnie ważne w końcówce sezonu, gdy każdy punkt może przesądzić o utrzymaniu.
Vuković odniósł się także do stanu zdrowia Przemysława Wiśniewskiego. W tym przypadku pierwsze sygnały są spokojniejsze, bo uraz nie wygląda na bardzo poważny. Największy niepokój dotyczy jednak Leragera.
Widzew uciekł ze strefy spadkowej, ale tylko na chwilę?
Wygrana z Motorem pozwoliła Widzewowi opuścić strefę spadkową. To ważny impuls, lecz sytuacja w tabeli nadal jest napięta. Łodzianie wiedzą, że układ meczów może szybko zepchnąć ich z powrotem na 16. miejsce.
Przed drużyną Vukovicia decydujące tygodnie. Bez Leragera walka o utrzymanie będzie trudniejsza, bo Widzew traci zawodnika, który miał być jednym z filarów na ostatniej prostej sezonu.