Polska zakończyła europejski sezon na dwunastym miejscu w rankingu UEFA, a to oznacza konkretne korzyści dla klubów z Ekstraklasy. Dobra postawa naszych drużyn sprawiła, że w rozgrywkach 2027/2028 krajowy futbol będzie miał wygodniejszą ścieżkę do faz ligowych. Najważniejsze jest jedno: mistrz Polski i zdobywca krajowego pucharu będą mieć zapewnioną grę w Europie przynajmniej do jesieni.
Polska na dwunastym miejscu w rankingu UEFA
Sezon 2025/2026 w europejskich pucharach dobiegł końca. Ligę Konferencji i Ligę Europy wygrały angielskie kluby, Crystal Palace oraz Aston Villa, natomiast w Lidze Mistrzów po raz drugi z rzędu triumfowało Paris Saint-Germain. Paryżanie pokonali Arsenal po rzutach karnych i uniemożliwili Anglikom zdobycie kompletu europejskich trofeów.
Końcowe rozstrzygnięcia nie zmieniły jednak najważniejszej informacji z polskiej perspektywy. Polska utrzymała dwunastą pozycję w rankingu UEFA z dorobkiem 46,750 punktu. To wynik, który daje klubom Ekstraklasy lepszą pozycję startową w sezonie 2027/2028.
Co daje Polsce dwunaste miejsce?
Największą korzyścią jest pewność, że co najmniej dwa polskie kluby wystąpią w fazie zasadniczej europejskich rozgrywek. Mistrz Polski rozpocznie eliminacje Ligi Mistrzów od fazy play-off. Jeśli przegra, nie zakończy przygody z Europą, tylko trafi do Ligi Europy.
Podobny komfort otrzyma zdobywca Pucharu Polski. Ten zespół zacznie od play-offów Ligi Europy, a w przypadku porażki spadnie do Ligi Konferencji. To ogromna zmiana, bo polskie kluby przez lata musiały przechodzić znacznie dłuższą drogę, często z dużym ryzykiem szybkiego odpadnięcia.
Pięć polskich klubów w pucharach
Dwunaste miejsce oznacza także większą liczbę przedstawicieli. Polska będzie mogła wystawić pięć drużyn w europejskich pucharach. Oprócz mistrza kraju i zdobywcy Pucharu Polski w eliminacjach zagrają także wicemistrz, trzecia lub czwarta drużyna Ekstraklasy oraz kolejny zespół z ligi.
W praktyce oznacza to szersze otwarcie europejskiej ścieżki dla klubów z czołówki. Jedni powalczą o Ligę Mistrzów, inni o Ligę Europy lub Ligę Konferencji. Najważniejsze będzie jednak utrzymanie dobrego punktowania, bo przewaga nad rywalami z kolejnych miejsc nie jest na tyle duża, by można było pozwolić sobie na słabsze sezony.
Polska lepsza od wielu mocnych lig
W klasyfikacji jednego sezonu Polska zajęła siódme miejsce z dorobkiem 15,750 punktu. Lepiej punktowały tylko ligi z największej europejskiej czołówki: angielska, hiszpańska, niemiecka, portugalska, włoska i francuska.
To oznacza, że polskie kluby wypadły lepiej niż zespoły z Holandii, Belgii, Turcji, Czech czy Grecji. Właśnie z tymi krajami Ekstraklasa będzie w kolejnych latach rywalizować o utrzymanie lub poprawę pozycji w rankingu ogólnym.
Ranking UEFA po sezonie
Czołówka rankingu ogólnego wygląda następująco:
- Anglia – 119,519
- Włochy – 99,946
- Hiszpania – 97,046
- Niemcy – 92,901
- Francja – 83,498
- Portugalia – 73,166
- Holandia – 67,929
- Czechy – 48,525
- Grecja – 48,412
12. Polska – 46,750
13. Dania – 42,106
14. Norwegia – 41,237
15. Cypr – 35,693
Ekstraklasa dostała szansę, której nie wolno zmarnować
Dwunasta pozycja w rankingu UEFA to dla polskiej piłki duży sukces, ale też zobowiązanie. Lepszy start w eliminacjach może przełożyć się na większe pieniądze, wyższy prestiż i łatwiejsze budowanie klubów gotowych do regularnej gry w Europie.
Najbliższe sezony pokażą, czy Ekstraklasa potrafi wykorzystać ten moment. Polska wykonała ważny krok, ale teraz trzeba go obronić. W europejskich pucharach każdy punkt będzie miał znaczenie, bo za plecami są kraje, które również walczą o korzystniejsze miejsca przy podziale pucharowych ścieżek.