FC Barcelona jest blisko mistrzostwa Hiszpanii, ale w klubie nikt nie zamierza zatrzymywać się na krajowym sukcesie. Latem w kadrze Hansiego Flicka może dojść do dużych zmian, bo władze rozważają sprzedaż kilku piłkarzy, by zdobyć środki na transfery i zbudować zespół gotowy do walki o triumf w Lidze Mistrzów.
FC Barcelona planuje przebudowę składu
Choć sezon w La Lidze układa się dla Barcelony bardzo dobrze, działacze już pracują nad letnim oknem transferowym. Klub chce wzmocnić drużynę, ale do przeprowadzenia głośnych ruchów potrzebuje pieniędzy. Z tego powodu na stole pojawił się scenariusz sprzedaży zawodników, którzy jeszcze niedawno mogli uchodzić za ważne elementy projektu.
Według hiszpańskich mediów na liście piłkarzy, których odejście jest możliwe, znaleźli się Ronald Araujo, Jules Kounde, Alejandro Balde, Marc Casado i Roony Bardghji. Nie oznacza to automatycznie, że wszyscy opuszczą Camp Nou, ale Barcelona ma być gotowa wysłuchać ofert, jeśli te pozwolą poprawić sytuację finansową i zwiększyć możliwości transferowe.
Araujo, Kounde i Balde mogą dać największe pieniądze
Najgłośniejszym nazwiskiem w tym gronie jest Ronald Araujo. Urugwajczyk po problemach zdrowotnych nie wrócił do roli niepodważalnego lidera defensywy i w ostatnim czasie rzadko zaczynał ligowe mecze od pierwszej minuty. To sprawiło, że Barcelona zaczęła patrzeć na niego także przez pryzmat potencjalnego zysku ze sprzedaży.
Podobnie wygląda sytuacja Jules’a Kounde i Alejandro Balde. Obaj byli regularnie wykorzystywani przez Flicka, ale ich wartość rynkowa sprawia, że klub nie wyklucza rozstania. Jeśli pojawią się wysokie propozycje, władze mogą uznać, że sprzedaż jednego z bocznych obrońców będzie ceną za większą przebudowę kadry.
Casado i Bardghji przed ważnymi decyzjami
Marc Casado to wychowanek La Masii, dlatego jego ewentualne odejście byłoby dla kibiców szczególnie bolesne. Pomocnik wzbudza zainteresowanie klubów z Arabii Saudyjskiej, Premier League oraz La Ligi. Do tej pory chciał walczyć o miejsce w Barcelonie, ale niewielka liczba minut może skłonić go do zmiany planów.
Inaczej wygląda przypadek Roony’ego Bardghjiego. Barcelona widzi w nim potencjał, lecz przy Lamine Yamalu trudno mu o regularną grę na prawej stronie. Dlatego rozważana jest sprzedaż z opcją odkupu. Taki ruch pozwoliłby skrzydłowemu rozwijać się w innym klubie, a Barcelonie zachować kontrolę nad jego przyszłością.
Cel jest jasny: drużyna na Ligę Mistrzów
Barcelona nie chce jedynie kosmetycznych zmian. W klubie panuje przekonanie, że do walki o najważniejsze europejskie trofeum potrzebna jest mocniejsza i bardziej zbalansowana kadra. Sprzedaż znanych piłkarzy może być ryzykowna, ale ma otworzyć drogę do transferów, które zwiększą jakość zespołu.
Latem okaże się, jak daleko władze Barcelony są gotowe pójść w tej przebudowie. Pewne jest jedno: nawet mistrzostwo Hiszpanii nie musi ochronić kilku piłkarzy przed odejściem.