Reprezentacja Polski znów jest najlepsza na świecie w żużlu do lat 21. Po rozczarowaniu sprzed roku Biało-Czerwoni odzyskali złoty medal Speedway of Nations 2, a finał w Pradze trzymał w napięciu aż do ostatniego biegu. Bohaterami drużyny Stanisława Chomskiego zostali Wiktor Przyjemski i Bartosz Bańbor, którzy wytrzymali ogromną presję i przypomnieli światu, kto rządzi w juniorskiej rywalizacji.
Polska wróciła na tron po nieudanym sezonie
Speedway of Nations 2 od kilku lat było domeną reprezentacji Polski. Biało-Czerwoni wygrywali kolejne edycje i wydawało się, że ich przewaga nad resztą świata jest niezagrożona. Seria zakończyła się jednak w 2025 roku w Toruniu, gdzie gospodarze sensacyjnie zakończyli zawody poza podium. Dodatkowym ciosem była kontuzja Damiana Ratajczaka.
Po tamtym turnieju celem na Pragę było tylko jedno — odzyskanie złotego medalu. Kadra prowadzona już przez Stanisława Chomskiego od początku zawodów wyglądała na znakomicie przygotowaną i bardzo skoncentrowaną. Choć tor nie sprzyjał widowiskowemu ściganiu, Polacy kontrolowali przebieg rywalizacji praktycznie przez cały wieczór.
Wiktor Przyjemski był nie do zatrzymania
Największą gwiazdą finału został Wiktor Przyjemski. Zawodnik Orlen Oil Motoru Lublin imponował szybkością i spokojem. Potrafił wygrywać biegi z dużą przewagą, a na torze prezentował się pewnie niezależnie od sytuacji. Finał zakończył bez porażki, zdobywając komplet 24 punktów oraz cztery bonusy.
Świetnie spisywał się również Bartosz Bańbor. To właśnie on był autorem pierwszego skutecznego ataku w całych zawodach, gdy wykorzystał błąd Nazara Parnickiego i dołączył do Przyjemskiego na podwójnym prowadzeniu.
Bańbor zakończył turniej z dorobkiem 21 punktów i bonusem, a duet Polaków przez większość zawodów wyglądał jak para praktycznie nieosiągalna dla rywali.
Dramat w 24. biegu i nerwy do samego końca
Polacy byli bardzo blisko zapewnienia sobie złotego medalu już w 24. wyścigu. Wystarczyło podwójne zwycięstwo, by zamknąć sprawę mistrzostwa przed ostatnią gonitwą. Wszystko skomplikował jednak upadek Bańbora. Po ambitnym ataku na Mario Hausla zawodnik przeszarżował i znalazł się na torze. Sędzia wykluczył go z powtórki.
To sprawiło, że emocje trwały aż do biegu numer 28. Duńczycy jechali znakomicie i cały czas utrzymywali kontakt z Polakami. Decydujący wyścig należał jednak do Biało-Czerwonych. Przyjemski i Bańbor znakomicie wyszli spod taśmy i nie dali rywalom żadnych szans. Podwójne zwycięstwo przypieczętowało odzyskanie mistrzostwa świata.
Duńczycy postraszyli Polaków
Drugie miejsce zajęła reprezentacja Danii, która do samego końca naciskała liderów. Fenomenalnie prezentował się Villads Nagel. Duńczyk przed finałowym starciem z Polakami był niepokonany i długo wyglądał na jedynego zawodnika zdolnego realnie zagrozić Przyjemskiemu.
Brązowy medal wywalczyli Niemcy, czyli obrońcy tytułu. Tuż za podium znalazły się Wielka Brytania i Australia. Ciekawie wyglądała również sytuacja Ukrainy. Cały dorobek drużyny wypracował Nazar Parnicki, który zdobył 21 punktów. Reszta zespołu nie dołożyła ani jednego „oczka”.
Punktacja finału Speedway of Nations 2
- Polska – 45 pkt
- Dania – 37 pkt
- Niemcy – 33 pkt
- Wielka Brytania – 33 pkt
- Australia – 33 pkt
- Czechy – 27 pkt
- Szwecja – 23 pkt
- Ukraina – 21 pkt
Osiemnasty złoty medal w historii
Triumf w Pradze był dla Polski osiemnastym złotym medalem mistrzostw świata juniorów w historii. Łącznie Biało-Czerwoni mają już 20 medali w tej kategorii wiekowej.
Po nieudanym turnieju w Toruniu pojawiały się pytania, czy przewaga Polski w żużlu młodzieżowym zaczyna maleć. Finał w Pradze dał bardzo mocną odpowiedź. Reprezentacja prowadzona przez Stanisława Chomskiego znów pokazała siłę, a duet Przyjemski – Bańbor udowodnił, że przyszłość polskiego żużla nadal wygląda bardzo obiecująco.